A ja mysle że jakby każdy z lokatorów chociaż troche był kulturalny to i otoczenie byloby bardziej przyjazne ( mowa tutaj oczywiscie miedzy innymi o "pupilach" ktore sikają we windzie, pluciu i stercie ulotek szczególnie na parterach). Co z tego że PANI SPRZĄTAJĄCA posprząta jak godzine po tym "kulturalny" lokator wyjmuje ulotki ze skrzynki i rzuca pod nogi a pozniej narzeka ze idzie się połamać, czy jakis pan Henio wraca z piwnicy rozbija przypadkowo sok i czeka do nastepnego dnia, aż zostanie on wymyty z klatki schodowej, a reszta lokatorów się klei do podłogi. Zatem zanim zaczniemy narzekac na PANIE SPRZĄTAJĄCE popatrzmy czy sami jesteśmy wporządku!!!!