Jednym z kroków do wspólnoty mieszkaniowej jest całkowicie uregulowana kwestia ziemi. Niestety w naszym przypadku sprawa toczy się bardzo powoli - chociażby ze względu na śmierć naszych członków lub sprzedaż mieszkania. W niektórych spółdzielniach w Polsce zadecydowano za mieszkańców i wykupiono ziemię za jednym razem bez dyskusji każdy stał się prawowitym właścicielem.
Wspólnota mieszkaniowa nie do końca jest demokratyczna - stajemy się ogniwami. Wyznaczany jest administrator wspólnoty - im bardziej bezwzględny i złośliwy tym lepiej dla wszystkich. Nie ma w tym momencie znaczenia czy jest 50 czy 300, dla naszego dobra podporządkowujemy się zarządcy.
Wspólnota mieszkaniowa nie do końca jest demokratyczna - stajemy się ogniwami. Wyznaczany jest administrator wspólnoty - im bardziej bezwzględny i złośliwy tym lepiej dla wszystkich. Nie ma w tym momencie znaczenia czy jest 50 czy 300, dla naszego dobra podporządkowujemy się zarządcy.